Wizyta z Niemiec

04.05.2004

Dziewczyny są śliczne, jecie mało słodyczy, macie surowych nauczycieli, jesteście bardzo gościnni

Udało nam się przeprowadzić krótki wywiad z grupą niemieckich uczniów z Lornsenschule, która odwiedziła naszą szkołą. Zarezerwowali dla nas trochę czasu między kolejnymi wyjazdami i odpowiedzieli na parę pytań.

Magda i Paulina: Co do tej pory zwiedziliście?

Grupa: Byliśmy w bardzo wielu miejscach między innymi w Świętej Lipce, Krutyni, Gierłoży, Mikołajkach.

M.P.: Co zapamiętacie z tych wycieczek?

G: hm.....było wiele fantastycznych miejsc. Nie jesteśmy w stanie wybrać jednego szczególnego. Na pewno widzieliśmy przepiękne krajobrazy i dzikie zwierzęta.

M.P.: Jakie było wasze pierwsze wrażanie po przekroczeniu granicy?

G: Spodziewaliśmy się wielu rzeczy, w końcu jak o każdym kraju krążą różne stereotypy. Polska jest naprawdę ciekawym krajem. Obok siebie można zobaczyć wiele przeciwności np. zniszczone budynki a po przeciwnej stronie drogi -nowe ,wspaniałe i nowoczesne. W przeciwieństwie do Niemiec po Polsce jeździ dużo starych samochodów. Natomiast byliśmy naprawdę mile zaskoczeni faktem iż przy ulicach, autostradach jest wiele zieleni ,drzew co jest rzadkością u nas.

M.P.: Czy znacie jakieś polskie słowa?

G:Tak (śmiech): lewa, prawa, dziękuje, przepraszam i .....piwo

M.P.: A co myślicie o polskim jedzeniu?

G:Jest po prostu inne .Różni się bardzo od niemieckiego, jest dosyć tłuste. Byliśmy niezwykle zdziwieni kiedy na śniadanie podano nam ryby a na obiad zupę. U nas nie jemy takich rzeczy. Jednak mimo to jedzenie było naprawdę dobre, każdy z nas znalazł sobie jakąś potrawę która szczególnie przypadła mu do gustu.

M.P.: Czy polska młodzież bardzo różni się od niemieckiej?

G:Tak pod wieloma względami. Na pewno je dużo mniej słodyczy, ma inny sposób bycia i inne nawyki.

M.P.: A co możecie powiedzieć na temat systemu nauczania? W końcu spędziliście kilka godzin na lekcjach w polskiej szkole.

G: Na pewno nauczyciele są dużo surowsi. Inne są też lekcje- u was to nauczyciel prowadzi lekcje, dużo mówi, dyktuje i zadaje. Natomiast w naszej szkole stawia się na pracę zespołową-uczniowie pracują w grupach, piszą referaty i prowadzą lekcje. Program jaki macie z chemii, biologii i matematyki my mieliśmy jakieś 2-3 lata wcześniej.

M.P.: Jakie wrażenie zrobiła na was nasza szkoła i uczniowie?

G: Dziewczyny są naprawdę piękne. Macie bardzo kolorowe klasy, czasem pomalowane na dość „odważne” kolory. Jest też inny rozkład przerw.

M.P.: A co sądzicie o Polakach?

G: Na pewno jesteście niezwykle gościnni, dbacie bardzo o gości. Natomiast bardzo wielu Polaków nie lubi Niemców. Da się to odczuć wszędzie – gdy tylko rozmawialiśmy gdzieś w miejscu publicznym po niemiecku ludzie patrzyli na nas wrogo prawie z nienawiścią.

M.P.: Czy istnieje u was Samorząd Uczniowski?

G: Tak ,oczywiście. Uczniowie którzy są w nim biorą udział w fachowych konferencjach organizowanych przez nauczycieli. Organizują różnego rodzaju imprezy sportowe a także zajmują się nowymi uczniami. Nie ma natomiast u nas w szkole żadnego rodzaju dyskotek. Organizowany jest raz na trzy lata wielki bal dla uczniów.

M.P.: Jakich języków obcych uczucie się?

G: Podstawowym językiem jest angielski. Dodatkowo można uczyć się rosyjskiego, hiszpańskiego, francuskiego lub łaciny.

M.P.: Jak to jest ze znajomością języków obcych przez Polaków?

G: W Piszu szczerze mówiąc rzadko kiedy trafialiśmy na ludzi mówiących po niemiecku, angielsku czy francusku. Zazwyczaj chodziliśmy do mniejszych sklepów i pokazywaliśmy ręką to co chcemy kupić.

M.P.: Co robicie w wolnych chwilach

G: oglądamy TV, żeglujemy, spotykamy się ze znajomymi, niektórzy z nas pracują. W Niemczech każda osoba która ukończyła 16 lat może podjąć pracę np. w jakimś większym supermarkecie albo jako dostawca pizzy.

M.P.: Serdecznie dziękujemy za wywiad.

G: My także. Mamy nadzieje ,że kiedyś jeszcze przyjedziemy do Polski.

Wizyta z Niemiec